Negocjacje na co dzień
|
 |
|
|
Artykuły z tej kategorii: |
 |




 |
|
|
Polecane szkolenia: |
 |



|
Kiedy ostatnio prowadziłeś rozmowę mającą cechy negocjacji? Zdecydowanie najczęstsza odpowiedź na to pytanie brzmi: "dzisiaj" lub "wczoraj". Tak już jest, że negocjujemy niemal wszystko: jaki film będziemy oglądać, co kupić dziecku, warunki umowy o pracę, kto ma dokończyć pracę kolegi, który wyjechał na urlop ... Wydawać by się mogło, że skoro tak często negocjujemy, to powinniśmy być w tym zakresie ekspertami. Tak też myśli o sobie większość dorosłych osób. Rzeczywistość niestety bardziej przypomina nasze relacje ze stresem - to, że go codziennie doświadczamy nie oznacza, że świetnie sobie z nim radzimy. Z jednej strony umiejętność prowadzenia negocjacji jest niemal niezbędna, a drugiej mało kto potrafi to robić. Często w trakcie zajęć szkoleniowych temat negocjacji rozpoczynam od krótkiej scenki. Wybrane dwie osoby (najlepiej mężczyzna i kobieta odgrywający role małżonków), w ciągu kilku minut mają dogadać się w kwestii planów urlopowych. Zakładamy jednak, że on z pewnych powodów woli góry, a ona morze. W efekcie po kilku minutach naprzeciw siebie stoją dwie obrażone osoby skłonne raczej do rozwodu niż do ustępstw. Jest to o tyle ciekawe, że tak prowadzone negocjacje w pracy mogą doprowadzić do katastrofy, zwłaszcza, że mamy tam do czynienia z bardziej skomplikowanymi i trudnymi emocjonalnie sytuacjami. Na szali stawiamy nie tylko załatwienie jakiejś konkretnej sprawy, lecz często także nasze "być lub nie być" w firmie. Najlepiej oczywiście uprzedzić tę sytuację i zadbać o rozwój takiej kompetencji jak prowadzenie negocjacji. Od razu także warto zapamiętać kilka dobrych zasad, które pomogły już niejednemu negocjatorowi. Po pierwsze zatem - opanuj emocje, zwykle nie są one dobrym doradcą z spornych kwestiach. Po drugie, dobrze zastanów się, czego tak naprawdę chcesz - może nie chodzi o góry czy morze, lecz na przykład o spokój, ciszę, fizyczną aktywność etc. Po trzecie - pamiętaj, że za stanowiskiem drugiej strony także mogą się kryć zupełnie inne potrzeby, warto zadbać o ich nazwanie. Po czwarte wreszcie - potraktuj tę sytuację jak zadanie do wspólnego rozwiązania. Dwoje (lub więcej) inteligentnych ludzi z łatwością poradzi sobie ze znalezieniem rozwiązania dla takiego problemu jak: "Co zrobić, by ona mogła pluskać się w wodzie, a on mógł odciąć się od kontaktów z ludźmi?"
Grzegorz Filipowicz
Nikt nie wystawił komentarza temu artykułowi.
Możesz być pierwszy!