Home Aktualności ProFirma Czytelnia Po godzinach Kontakt Extranet Rozwój

Szkolenia Doradztwo Kompetencje Konferencje Pakiet Diagnoza Meritum Studia Zdrowie PMS Leksykon Praca

Czytelnia  --  Szkolenia menedżerskie  --  Znaleźć ciekawą pracę


Obszary usług:


Newsletter

Jeżeli chcesz być informowany o bezpłatnych szkoleniach, bezpłatnym udziale w naszym Forum, nowościach w czytelni i księgarni oraz nowych usługach, zaprenumeruj Newsletter.
Newsletter jest wysyłany 8. dnia każdego miesiąca.
Twoje imię:
Twój e-mail:
 

Księgarnia poleca

Pakiet kompetencyjny - zestaw narzędzi

Pakiet kompetencyjny - zestaw narzędzi
W odpowiedzi na wyrażone przez Państwa zainteresowanie Pakietem Kompetencyjnym przedstawiamy...

Na bazie Pakietu kompetencyjnego można dokonywać różnorodnych wdrożeń, w zakresie których możecie Państwo oczekiwać większego...
»» więcej...

HPI


Znaleźć ciekawą pracę

Artykuły z tej kategorii:




Polecane szkolenia:



Grzegorz Filipowicz

 

Znaleźć ciekawą pracę, dobrze płatną, najlepiej zgodną z naszymi zainteresowaniami. Kto kończąc szkołę czy uczelnię by tego nie chciał? Okazuje się, że rzeczywistość jest odmienna. Powszechnie wiadomo, że pracy jest jak na lekarstwo, a do tego nie dającej perspektyw. I najważniejsze, pojawia się pytanie: „jak to robią inni, że oni, a nie my, ją otrzymują?” 

 

O ile problem ubóstwa ofertowego jest niezależny od kandydatów, ponieważ jest związany z ogólną kondycją gospodarki, o tyle przygotowanie się do poszukiwania, być może nawet tej wymarzonej pracy, leży wyłącznie w ich rękach, a nawet w głowach.

 

Podczas swojej kilkuletniej pracy, w której, poza szkoleniami, zajmowałem się rekrutacją na różne stanowiska zauważyłem, że osobom bardzo dojrzałym, noszących wspomnienia pracy w państwie ludowym oraz osobom młodym, które te czasy pamiętają wyłącznie z filmów i opowiadań, brakuje właściwego wyczucia i przygotowania. O ile ci pierwsi są przekonani, że jeżeli pracy nie otrzyma się z powodu protekcji, zdobytych zasług, to należy o nią prosić, o tyle druga grupa, karmiona dobrymi radami i przekonaniem nauczycieli i wykładowców, że do nich będzie świat należał, wie co trzeba zrobić, choć nie zawsze jak.

 

Są jednak organizacje zarówno rządowe, jak i pozarządowe, którym kwestia  bezrobocia jest bliska i bynajmniej nie siedzą z założonymi rękami. Należą do nich zarówno doradcy zawodowi w Urzędach Pracy i innych instytucjach jak i organizacje uczelniane oraz koła studenckie. Jest to jednak kropla w morzu potrzeb. Urzędnicy są przeładowani ilością biurokratycznej pracy i codzienną ogromną ilością osób poszukujących i rozczarowanych brakiem  zajęcia. Organizacje i koła, w których udzielają się obecni lub byli studenci, wychodzą naprzeciw potrzebom studenckiej braci organizując warsztaty, służąc poradnictwem.

 

Paroletnie doświadczenie pokazało mi obraz wciąż nie najweselszy. Targi pracy są szansą dla nielicznych, bo czymże jest propozycja pracy na pojedyncze stanowiska w kilkudziesięciu prezentujących się firmach, jeżeli liczba bezrobotnych sięga wielu tysięcy. Ciekawe warsztaty dotyczące rekrutacji i zatrudnienia organizowane są stosunkowo rzadko i ograniczone są dostępnością zależną np.: od wielkości uczelnianych pomieszczeń, czy zastrzeżeń prowadzących.

 

Prowadząc warsztaty ma się do czynienia z wieloma bardzo ciekawymi ludźmi, dysponującymi ogromnym potencjałem. Mówią bez ogródek, że takich zajęć jest za mało, że już wystarczy im wykładów i rad. Potrzebują rzetelnej, fachowej pomocy. Chcą wiedzieć jak sprawić, by wysłana oferta nie została odrzucona, czego spodziewać się na rozmowie, jak będą badane ich umiejętności i kompetencje i wreszcie najistotniejsze, jak się do tego wszystkiego przygotować.

 

Od kiedy istnieje u nas gospodarka wolnorynkowa w zakresie towarów i usług wiadomym stało się, że to samo będzie w obszarze rynku pracy. Obserwuje się obecnie przewagę popytu nad podażą miejsc pracy, dlatego należy o nią walczyć jeszcze mocniej. Bardzo chciałem pomóc osobom odprawianym z tak zwanym kwitkiem. Sądzę, że specjaliści od zatrudnienia w innych firmach też, ale cóż, chcąc zachować bezstronność nie mogą tego czynić.

 

Po jednym z warsztatów absolwent zarządzania pytał mnie: „co takiego jest nie tak, że nie jestem zapraszany nawet na rozmowy kwalifikacyjne?”. Odpowiedź znaleźliśmy w skonstruowanej przez niego aplikacji, która zawierała sporo błędów. Częściej jednak kandydaci pytają: „no dobrze, zaproszeni jesteśmy na rozmowę, ale skąd mamy wiedzieć co poszło nam nie tak, skoro rekrutujący nie chcą nam powiedzieć?”.

 

Większość z tych, którzy uczestniczyli w rozmowach wyciąga wnioski na przyszłość. Będąc tylko na kilku rozmowach trudno się od razu zorientować co robi się niewłaściwie, więc powiela się te same błędy, a z niewielką pomocą innych można byłoby poradzić sobie lepiej.

 

Słuchając  młodych, ambitnych ludzi, doskonalących znajomość języków obcych,  którzy zgłębili nowoczesną wiedzę na studiach przekonany jestem, że gdyby zaczynali karierę w połowie lat dziewięćdziesiątych, to oni kreowaliby politykę przedsiębiorstw, także i personalną. Pomimo, iż są lepiej przygotowani do pracy niż młodzież na początku poprzedniego dziesięciolecia to wciąż mają problem ze znalezieniem pracy. Głęboko wierzę, że prędzej, czy później odnajdą się na obecnym rynku pracy.

 

Może warto spytać: czemu nie prędzej?

Jest odpowiedź na to pytanie. Tak jak sprzedawcy i handlowcy szkoleni są w zakresie sprzedaży i marketingu produktów, tak i poszukujący pracę powinni być uczeni jak „sprzedawać i reklamować” siebie. Pomimo, iż pomysł nie wydaje się nowatorski, to biorąc pod uwagę skalę takich przedsięwzięć, ma się wrażenie, że jest wiele do zaoferowania w tej materii. Szkolenia wyczerpujące temat, praktyczne warsztaty i symulacje sytuacji rekrutacyjnych  są tym czego tak naprawdę brakuje. Podczas takich zajęć stwarzana jest możliwość wytrenowania wielu umiejętności, sprawdzenia, czy potrafi się przekonać innych i poradzić sobie ze stresem, który pozbawia niektórych kandydatów wiary we własne możliwości.

 

Oby tylko trenerzy takich kwalifikacji okazali się praktykami i fachowcami i byli w stanie naprawdę pomóc bezrobotnym, gdyż brak ofert pracy  dostarcza im wystarczających rozczarowań.

Nie wszyscy  może wiedzą, ale tylko dwadzieścia procent ofert ukazuje się poprzez ogłoszenia. Tak więc wystarczy przeanalizować swoją sytuację, przećwiczyć niektóre umiejętności i zawojować coś dla siebie na osiemdziesięcio-, albo i stu procentowym rynku ofert.

Komentarze do tego artykułu:


Aneta Balcerzak,

bardzo naiwnie napisany tekst.ma się wrażenie że autor nie wie po co powsfał jego tekst, dla kogo i na jakie pytania odpowiada.

[ dodano: Piątek, 17 Listopad 2006 ]

MONIKA FRODKA,

ZGADZAM SIĘ! MASŁO MAŚLANE. NAJLEPSZE JEST TO, ŻE AUTOR ARTYKUŁU WYTYKA TEORETYCZNE PORADY A TYM CZASEM SAM JE STOSUJE. zABAWNE

[ dodano: Wtorek, 21 Listopad 2006 ]






Home Aktualności ProFirma Czytelnia Po godzinach Kontakt Extranet Rozwój

Szkolenia Doradztwo Kompetencje Konferencje Pakiet Diagnoza Meritum Studia Zdrowie PMS Leksykon Praca


teLMi design