Jak być menedżerem i nie oszaleć - maj 2000
Relacja z pierwszej edycji forum menedżerskiego
Rosnące wymagania stawiane przed kadrą menedżerską powodują, że życie zawodowe nabiera wręcz szalonego tempa. Nie wystarczy już odpowiednie wykorzystywanie swej wiedzy czy umiejętności - trzeba nieco głębiej zastanowić się nad samym sobą. Świadomość własnych ograniczeń to pierwszy krok na drodze do ich przełamania. Jeśli tego nie zrobimy to nie tylko mamy szansę na to, by stać się niekompetentnymi szefami, lecz by całkowicie wypaść z gry. Wszyscy mamy tendencję do niezauważania własnych błędów i niedociągnięć. Zaczyna się od zwykle od niewinnych nieporozumień, które chętnie składamy na karb niekompetencji naszych podwładnych i współpracowników. W rzeczywistości jednak to najczęściej my sami jesteśmy źródłem kłopotów. W trakcie forum uczestnicy zastanawiali się między innymi nad implikacjami tzw. Zasady Petera. Mówi ona, że każdy awansuje tak długo aż trafi na swój szczebel niekompetencji. Ogólną konkluzją uczestników forum było przekonanie, że równie ważne jak obecna efektywność zawodowa jest dbałość o siebie samego. Często bowiem prawdziwe okazuje się stwierdzenie Kenta Blancharda, że większość firm goniąc za nowinkami w zakresie zarządzania nie pozwala swoim menedżerom wykorzystać tego co już potrafią. Jeżeli nie zadbamy przy tym o samych siebie i rozwój podstawowych umiejętności menedżerskich, to rzeczywiście można oszaleć. Wszyscy uczestnicy tego nietypowego forum zgodnie zgłaszali zapotrzebowanie na następne tego typu spotkania.