|
|
|
|
| Czytelnia -- Szkolenia rozwojowe -- Inteligencja emocjonalna. |
|
Inteligencja emocjonalna.
Psychologia poznawcza - jeden z wiodących kierunków psychologii XX wieku największą czcią otoczyła mózg i umysł człowieka. Popularnym i lubianym przez naukowców sposobem opisywania funkcjonowania człowieka stała się metafora komputerowa. Mózg to hardware, a umysł to software. To intelekt, chłodne analizowanie i przetwarzanie danych miały decydować o skutecznym działaniu i sukcesie. Nieuporządkowane i nieprzewidywalne serce zostawiono poetom.
Jak zmierzyć ludzkie możliwości
Na początku mijającego wieku psychologowie opracowali pierwsze testy na inteligencję i ustalili współczynnik IQ (Intelligence Quotient – iloraz inteligencji) pozwalający na porównywanie wyników testów mierzących różne jakości naszego intelektualnego funkcjonowania. Wydawało się, że nauka znalazła idealne narzędzie pomiaru ludzkich możliwości. Dzięki złożonym, wielozadaniowym testom inteligencji można określić poziom myślenia abstrakcyjnego, zdolności kojarzenia i przetwarzania informacji osoby badanej. Pojawia się jednak pytanie: czy to cała inteligencja? Czy myślenie abstrakcyjne, zdolność kojarzenia informacji i szybkość przeprowadzania operacji umysłowych wystarczają do przewidzenia ludzkiego sukcesu? Czy na inteligencję nie składają się również – pomijane przez testy – umiejętności radzenia sobie w trudnych sytuacjach społecznych, rozwiązywania konfliktów, radzenia sobie z silnymi emocjami? Podejście traktujące człowieka jak chłodną maszynę nie pomoże nam udzielić odpowiedzi na pytania, które interesują nas najbardziej: dlaczego niektórym ludziom udaje się żyć lepiej niż innym; dlaczego niektórzy odnoszą sukces, a inni nie; dlaczego najbystrzejsze dziecko w klasie nie zawsze robi większą karierę niż dzieci uczące się przeciętnie; dlaczego niektórych ludzi lubimy od pierwszego wejrzenia, a niektórym nie zaufamy nigdy; dlaczego niektórzy wychodzą zwycięsko z każdego życiowego zawirowania, a niektórzy po pierwszej porażce nigdy nie dochodzą już do siebie. Krótko mówiąc: jakie cechy umysłu czy ducha wpływają na sukces w życiu?
EQ zamiast IQ?
Psychologia wyzbyła się już zachwytu testami i powoli wycofuje się z metafory komputerowej opisującej działanie gatunku homo sapiens. Pojęcie inteligencji poszerza się. Wielką karierę robi ostatnio pojęcie inteligencji emocjonalnej. Czy wiesz, co teraz czujesz? Czy potrafisz te emocje nazwać? Czy jesteś zły, smutny, a może rozczarowany? Czy potrafisz te emocje kontrolować? Czy rozumiesz emocje innych ludzi? Czy potrafisz porozumiewać się z ludźmi? To są cechy, które w coraz bardziej wymagającym współpracy świecie stały się niezbędne do odniesienia sukcesu. Im wyższe stanowisko zajmujemy w hierarchii zawodowej, tym więcej zdolności wchodzących w skład inteligencji emocjonalnej potrzebujemy. Pojęcie inteligencji emocjonalnej zostało stworzone przez Petera Saloveya z Uniwersytetu Yale i Johna Mayera z Uniwersytetu w New Hampshire. Pierwsze badania dotyczące inteligencji emocjonalnej pojawiły się w artykułach naukowych na początku lat dziewięćdziesiątych. W międzyczasie idea znaczenia inteligencji emocjonalnej dla przewidywania sukcesu przyciągnęła uwagę naukowców i zyskała ogromną popularność (nie ma chyba osoby, która nie słyszała o książce Daniela Golemana). W literaturze fachowej można znaleźć trzy modele inteligencji emocjonalnej. Najlepiej udokumentowany i poparty badaniami naukowymi to model autorstwa Saloveya i Mayera. Według nich inteligencja emocjonalna to zdolność rozpoznawania i kierowania własnymi emocjami i uczuciami, zdolność do dostrzegania i kierowania emocjami i uczuciami innych, znajomość różnych stanów emocjonalnych i wykorzystywanie tych umiejętności w kierowaniu własnymi działaniami oraz zdolność do nawiązywania i podtrzymywania kontaktów z innymi ludźmi. Drugim modelem inteligencji emocjonalnej jest model stworzony przez Bar-On’a. Według Bar-On’a inteligencja emocjonalna jest zbiorem pozaintelektualnych możliwości, kompetencji i umiejętności wpływających na zdolność jednostki do efektywnego radzenia sobie z oczekiwaniami otoczenia (umiejętności intrapersonalne, umiejętności interpersonalne, umiejętności przystosowawcze, strategie radzenia sobie ze stresem i ogólny nastrój). Według Golemana do zdolności określanych mianem inteligencji emocjonalnej należą: znajomość własnych emocji (samoświadomość - rozpoznawanie uczucia w chwili gdy nas ogarnia oraz zdolność śledzenia uczuć z momentu na moment), kierowanie emocjami (panowanie nad emocjami, tak aby były właściwe w każdej sytuacji, zdolność uspokajania się oraz zdolność otrząsania się ze smutku, niepokoju i irytacji), zdolność motywowania się (podporządkowywanie emocji obranym celom, odkładanie w czasie zaspokajanie pragnień i tłumienie popędliwości, zdolność wprawiania się w stan „uniesienia twórczego”), rozpoznawanie emocji u innych (empatia oparta o własna świadomość emocjonalną, wyczulenie na subtelne sygnały społeczne wskazujące, czego chcą czy potrzebują inni) oraz nawiązywanie i podtrzymywanie związków z innymi (umiejętność kierowania emocjami innych ludzi dobre kontakty z innymi). Rozmiary tego artykułu nie pozwalają na przedstawienie wszystkich kwestii dotyczących inteligencji emocjonalnej. Przyjrzyjmy się trzem kompetencjom emocjonalnym pojawiającym się w większości prac poświęconych inteligencji emocjonalnej.
O znaczeniu świadomości emocji
Najważniejszą i podstawową wydaje się umiejętność zauważania i nazywania własnego stanu emocjonalnego. Jest to pytanie o to czy wiem co czuję, czy mam świadomość jakich uczuć doświadczam w tej chwili, czy radzę sobie z kilkoma różnymi uczuciami mogącymi pojawić się w odpowiedzi na jakąś sytuację? Dlaczego umiejętność zauważania i nazywania własnego stanu emocjonalnego jest taka ważna? Zrozumienie, że w danej sytuacji odczuwam strach, a nie smutek, tworzy różne ścieżki podejmowania działań. W pierwszym wypadku rozsądne może okazać się wycofanie z sytuacji (albo zastosowanie jakiegoś sposobu radzenia sobie z lękiem), w drugim wypadku najlepiej przystosowanym działaniem może być szukanie wsparcia. Ludzie, którzy nie wiedzą co czują skazani są na chaotyczne działanie będące odpowiedzią na duże pobudzenie emocjonalne o niewiadomych cechach: „Jestem podminowany ale nie wiem dokładnie co czuję – na wszelki wypadek, aby pozbyć się nieprzyjemnego stanu, zacznę awanturę”. Takie zachowanie, chociaż doraźnie może przynieść ulgę, to długofalowo jest nieopłacalne – ani dla naszego samopoczucia ani dla naszych kontaktów z innymi. Emocje pełnią bardzo ważną rolę w organizowaniu naszych zachowań i działań. Trudno sobie wyobrazić jak moglibyśmy normalnie funkcjonować bez udziału emocji w naszym życiu. I nie chodzi tu o ewentualny brak uniesień i romantycznych przeżyć. Jeżeli nie odczuwam emocji to tracę kierunek działania. Nie umiem rozpoznać niebezpieczeństwa bo nie wiem czy się boję. Nie można też pominąć znaczenia umiejętności nazywania swoich stanów emocjonalnych dla naszych kontaktów z innymi – dzięki dobrze rozwiniętej umiejętności „etykietowania” doświadczeń emocjonalnych może komunikować doświadczenia naszego wewnętrznego świata innym ludziom.
Składniki inteligencji emocjonalnej
Salovey i Mayer, w opracowanej przez siebie skali służącej do pomiaru inteligencji emocjonalnej (Trait Meta-Mood Scale, TMMS) wyróżnili trzy jej wymiary:
Analiza zależności pomiędzy opisanymi wymiarami inteligencji emocjonalnej wykazuje, że jasne rozpoznawanie emocji i adekwatne ich nazywanie jest silnie związane ze zdolnością regulowania nastroju. Oznacza to, że trafny wgląd w przeżywane stany emocjonalne ułatwia też ich regulację w pożądanym kierunku. Natomiast samo zwracanie uwagi na swoje emocje nie jest wystarczające aby uruchomić cykl kontroli emocjonalnej. Krótko mówiąc: koncentracja na swoich stanach emocjonalnych niewiele nam pomoże. Dopiero trafne rozpoznanie i nazwanie emocji daje szansę na efektywne działanie. Ciekawe jest też, że zdolność do świadomego regulowania emocji związana jest z życiowym optymizmem, natomiast skłonności depresyjne wiążą się z mniejszą jasnością rozpoznawania swoich uczuć.
Inną, niezmiernie ważną umiejętnością wchodzącą w skład inteligencji emocjonalnej jest zdolność dostrzeganie emocji innych ludzi. Zdolność postrzegania uczuć innych ludzi rozwija się wraz ze świadomością uczuć własnych i rozwojem współodczuwania (empatii). Czym musimy dysponować aby dokonać wyrafinowanego wglądu w doświadczenia emocjonalne innych ludzi? Potrzebna jest nam umiejętność dekodowania wyrazów twarzy pojawiający się w określonych stanach emocjonalnych. Musimy też rozumieć sytuacje, które zwykle wywołują emocje. Oczywiście tymi umiejętnościami (w większym czy mniejszym stopniu) dysponuje każdy z nas. Już niemowlęta uczą się śledzić zmiany wyrazu twarzy (szczególnie twarzy swych opiekunów), by móc oceniać emocjonalne znaczenie sytuacji niejednoznacznych. Niemniej badania prowadzone na osobach dorosłych jednoznacznie wykazują, że różnimy się tempem z jakim rozpoznajemy emocje i uczucia innych oraz poprawnością odczytywania komunikatów emocjonalnych wysyłanych przez innych.
Optymizm a inteligencja emocjonalna
Ciekawym zagadnieniem włączanym do dyskusji o inteligencji emocjonalnej jest optymizm. Zgodnie z Martinem Seligmanem, psychologiem z University of Pennsylvania, to jak ludzie reagują na porażki - optymistycznie czy pesymistycznie – pozwala przewidywać sukcesy w szkole, sporcie czy pewnego rodzaju zawodach. Aby sprawdzić te teorię, Seligman stworzył kwestionariusz służący do oceny agentów ubezpieczeniowych w MetLife. W teście Seligmana osoby starający się o pracę były proszone o wyobrażenie sobie siebie w hipotetycznych sytuacjach i wybranie odpowiedzi (A albo B). Przykłady:
Przytyłeś w czasie wakacji i nie możesz teraz wrócić do swojej wagi.
Czujesz się strasznie zmęczony.
Seligman stwierdził, że agenci ubezpieczeniowi, którzy udzielili więcej odpowiedzi B niż A lepiej radzili sobie z gorszymi dniami w pracy, gdy nie udawało im się sprzedać żadnej polisy. Łatwiej radzili sobie z odmową i prawdopodobieństwo, że zrezygnują z pracy było mniejsze. Ludzie z optymistycznym spojrzeniem na życie mają tendencje do traktowania przeszkód i porażek jako czasowe (i stąd możliwe do przezwyciężenia). Najbardziej dramatyczne potwierdzenie teorii Seligmana pochodzi, jego zdaniem, z Olimpiady w Seulu (1988). Amerykański pływak, Matt Biondi bardzo słabo wypadł w dwóch pierwszych wyścigach. Przed Olimpiadą Biondi był wielkim faworytem i spodziewano się, że zdobędzie siedem złotych medali - jak Mark Spitz 16 lat wcześniej. Po dwóch pierwszych nieudanych zawodach większość komentatorów sądziło, że Biondi nie otrząśnie się po porażkach. Ale nie Seligman. Seligman, przed wyjazdem zawodników amerykańskich na Olimpiadę dał im do wypełnienia skonstruowany przez siebie test optymizmu. rezultaty pokazały, że Biondi posiada nadzwyczajnie rozwinięty optymizm. Zamiast się załamać, co mogłoby się zdarzyć, w następnych pięciu zawodach płynął szybciej niż zwykle i wrócił do Stanów z pięcioma złotymi medalami. Pocieszający jest fakt, że zdaniem Seligmana optymizmu można się nauczyć. Podobnie jak innych kompetencji emocjonalnych. Czego możemy sobie wszyscy życzyć! Bibliografia:Mayer, J., i Salovey, P. (1999). Czym jest inteligencja emocjonalna? [W] Salovey, P., Sluyter, D., „Rozwój emocjonalny a inteligencja emocjonalna”. Poznań: Dom Wydawniczy Rebis. Bar-On, R. (1997). The Emotional Quotient Inventory: Technical Manual. Toronto: Multi Health Systems. Goleman, D. (1997). Inteligencja emocjonalna. Poznań: Media Rodzina of Poznań. Mayer, J., DiPaolo, M., & Salovey, P. (1990). Perceiving affective content in ambiguous visual stimuli: A component of emotional intelligence. Journal of Personality Assessment, 54, 102-111. Salovey, P., & Mayer, J. (1990). Emotional intelligence. Imagination, Cognition, and Personality, 9, 185-211. Komentarze do tego artykułu:
|
|
|
|
Copyright © 2005 ProFirma |
|