|
|
|
|
| Czytelnia -- Szkolenia rozwojowe -- Przesłanki programu. |
|
Przesłanki programu.
Znane jest powiedzenie: ”Jeśli nie wiesz dokąd zmierzasz, prawdopodobnie dojdziesz donikąd”. Podjęliśmy próbę wykorzystania go w procesie planowania rozwoju zawodowego, starając się urealniać utarte sposoby myślenia pracowników firm. Z naszych obserwacji i rozmów wynika, że wiele osób uważa, że na rozwoju zawodowym powinno zależeć przede wszystkim firmie/pracodawcy i że rozwój jest czymś dziejącym się przy okazji wykonywania ciekawej wyzywającej pracy. Niechciany rozwój
Większość firm dokłada starań, by właściwie zdiagnozować potencjał kompetencyjny swoich pracowników, a następnie stworzyć adekwatne programy rozwojowe, obejmujące zazwyczaj cały przegląd metod - od szkoleń począwszy a na mentoringu i coachingu kończąc. Ze względu na niewielką ilość przykładów nie piszemy o metodach związanych z rotacją i wzbogacaniem zakresu obowiązków. I cóż się dzieje? Pomimo tak wielu zabiegów ze strony firmy, pracownicy traktują wyznaczone plany rozwojowe z dystansem. Podchodzą do tego tak, jak do systematycznego picia tranu: wiadomo, że służy zdrowiu, ale póki są to działania profilaktyczne a nie nastawione na realny cel (wyleczenie się z grypy czy zajęcie określonego stanowiska) postrzegane są bardziej w kategoriach narzuconego obowiązku niż działań, z którymi pracownicy się identyfikują. Traktowanie działań rozwojowych w kategoriach profilaktyki, która jest ze wszech miar wskazana, ale do której sami zainteresowani nie mają często przekonania, niejednokrotnie wynika z braku ścieżek rozwoju w organizacji, a przede wszystkim z ograniczonej możliwości awansu pionowego. W tej sytuacji trudno jest zmotywować ludzi do planowania i realizowania własnego rozwoju.
Niepewna przyszłość
„Doskonalenie się” dla samego doskonalenia jest dla sporej grupy ludzi mało motywujące. Większość woli rozwijać się po „coś”, a to „coś” często ma w organizacjach dość niejasno określone kontury lub dotyczy bliżej nieokreślonej przyszłości. Niepewność sukcesji i częste zmiany organizacyjne wyprzedzają zmiany w mentalności ludzi. Wielu pracowników nadal oczekuje algorytmicznego planu, porównywalnego do planszy do gry. Nieplanowany rozwój niesie jeszcze jedno ryzyko. Często za szybkim rozwojem kompetencji i brakiem możliwości wykorzystania go w organizacji idzie frustracja. Ludzie czują się jak w poczekalni, w której kolejka porusza się bardzo powoli. Być może przedstawiony powyżej obraz jest nieco przejaskrawiony, niemniej jednak pozwala on przybliżyć pewne problemy związane z planowaniem rozwoju pracowników. Rozwój samoświadomości
Zaproponowaliśmy program rozwojowy, mający na celu nie tyle zmotywować pracowników do rozwoju, co raczej skłonić ich do szukania „pomysłu” na siebie. Uznaliśmy, że skoro nie ma gotowych ścieżek rozwoju, ograniczone są możliwości awansu pionowego i jedynie niewielki odsetek kadry zalicza się do grona „High Potentials” mogących liczyć na efektowną karierę, warto uporządkować i urealnić ludziom sposób myślenia o własnym rozwoju. Zaproponowaliśmy gruntowną diagnozę preferencji zawodowych oraz warsztat, który opierał się na kilku założeniach:
Spojrzenie w przyszłość
Zebrane informacje zwrotne od uczestników projektu wydają się potwierdzać sensowność powyższych założeń. W większości uczestnicy traktują udział w warsztatach jako możliwość refleksji i uporządkowania wiedzy o sobie samym, a także możliwość odniesienia zdobytych informacji do propozycji wysuwanych przez ich macierzyste firmy. Uważają, że zyskują szanse samodzielnego wypracowania koncepcji własnego rozwoju. Identyfikują się także z celem, który staje się zazwyczaj bardziej realny i konkretny. Choć ostatnio pojawiła się w fachowej literaturze koncepcja, którą w największym skrócie można scharakteryzować, trawestując powiedzenie zawarte we wstępie artykułu, „Jeśli zawsze wiesz dokąd idziesz, możesz dojść donikąd” akcentujące rolę okazji przy podejmowaniu decyzji o osobistym rozwoju, to w naszym przekonaniu dobre rozeznanie we własnych możliwościach nadal bywa przydatne. Nikt nie wystawił komentarza temu artykułowi.
Możesz być pierwszy! |
|
|
|
Copyright © 2005 ProFirma |
|