Home Aktualności ProFirma Czytelnia Po godzinach Kontakt Extranet Rozwój

Szkolenia Doradztwo Kompetencje Konferencje Pakiet Diagnoza Meritum Studia Zdrowie PMS Leksykon Praca

Czytelnia  --  Szkolenia rozwojowe  --  Autoprezentacja z krytykiem w tle


Obszary usług:


Newsletter

Jeżeli chcesz być informowany o bezpłatnych szkoleniach, bezpłatnym udziale w naszym Forum, nowościach w czytelni i księgarni oraz nowych usługach, zaprenumeruj Newsletter.
Newsletter jest wysyłany 8. dnia każdego miesiąca.
Twoje imię:
Twój e-mail:
 

Księgarnia poleca

Pakiet kompetencyjny - zestaw narzędzi

Pakiet kompetencyjny - zestaw narzędzi
W odpowiedzi na wyrażone przez Państwa zainteresowanie Pakietem Kompetencyjnym przedstawiamy...

Na bazie Pakietu kompetencyjnego można dokonywać różnorodnych wdrożeń, w zakresie których możecie Państwo oczekiwać większego...
»» więcej...

HPI


Autoprezentacja z krytykiem w tle

Artykuły z tej kategorii:




Polecane szkolenia:



Wyobraź sobie, że masz przed sobą liczne prezentacje osobiste i publiczne. Zostało ci kilka chwil do rozpoczęcia tego ekscytującego zadania. Wiesz, że masz jak najlepiej przedstawić swój osobisty wizerunek pracownika i wizerunek swojej firmy. Myślisz o sobie pozytywnie, chcesz pokazać swoje mocne strony i wzbudzić zaufanie klientów. Ale jednocześnie obawiasz się oceny i krytyki. Ogarnia cię stres i masz ochotę zejść ze sceny swoich działań. Problem w tym, że to widzowie – twoi klienci decydują o tym, że masz tam pozostać. Jak przeżyjesz te koszmarne chwile?

 

Jesteś w oku kamery

Zaczęło się. Jesteś w samym centrum widowni. Oczy wszystkich widzów patrzą na ciebie niczym oko wielkiej kamery na planie filmowym. Masz powiedzieć o sobie kilka zdań, potem o firmie oraz o produktach lub usługach, które będziesz sprzedawać. I nagle słyszysz w swojej głowie natarczywe myśli i dialogi: „Co ty tutaj robisz? Wyglądasz beznadziejnie! Uciekaj stąd i schowaj się! Co oni o tobie pomyślą? Na pewno źle wypadniesz i nie poradzisz sobie. Skompromitujesz się”. W odpowiedzi mówisz: „Mimo wszystko zostanę tutaj. Spróbuję Muszę sobie poradzić. Nie jest tak źle, mogło przecież być gorzej. To jest moje być albo nie być. Zamknij się i nie przeszkadzaj mi ... ty głupku! Zamilcz, bo cię ...”.

Czy wiesz z kim tak rozmawiasz?

Tak, chyba już wiem. Z moim znajomym potworem o imieniu KRYTYK

Kamera stop!

Zaczynamy pracować z twoim wewnętrznym krytykiem.

Krytyk – kto to taki?

Krytyk wewnętrzny – to ktoś kogo już trochę znasz, ale nie zawsze go rozpoznajesz. Mieszka od dawna w twoim wnętrzu. Dotyczy nie tylko ciebie, ale nas wszystkich. Jest powszechny jak epidemia. To monstrum, które nas zżera i nie pozwala nam żyć i działać, tak jak byśmy chcieli. Najczęściej nie uświadamiamy sobie jego obecności. Jest przebiegły i sprytny. Atakuje z ukrycia. Dysponuje ogromną siłą i dlatego skutki jego działań odczuwamy tak boleśnie. Chcielibyśmy całkowicie pozbyć się go, ale niestety jest to niemożliwe. On lubi wracać, aby niweczyć nasze działania, blokować naszą spontaniczność i zabijać kreatywność. Żeby go w miarę skutecznie pokonać i oswoić, musimy stanąć przed nim twarzą w twarz, otworzyć się na niego i poznać go bardziej. Jest to trudne i wymaga ducha wojowniczego. Jeśli jednak odważymy się na ten krok, to mamy szansę przekształcić swojego surowego KRYTYKA w życzliwego NAUCZYCIELA. Wtedy on stając się naszym sprzymierzeńcem, będzie nas wspierał w najtrudniejszych chwilach.

 

Tropienie krytyka

Aby móc oswoić krytyka musimy najpierw opanować sztukę tropienia go. Podchodzenie krytyka (ang: stalking the critic), śledzenie go i polowanie na niego (ang: hunting the critic), polega na zauważaniu subtelnych sygnałów, poprzez które manifestuje się jego obecność. Przykładowo, możemy rozpoznać go w niektórych zdaniach wypowiadanych przez siebie: „O jaki głupi jestem!”; „Jestem beznadziejny, niczego nie robią dobrze”; „Zawsze wiedziałem, że nie zrobię tego”; ”Wszyscy inni są lepsi ode mnie”; „Jestem najgłupszą osobą w tym środowisku”; „Ja nic nie potrafię, wszystko zawsze zepsuję, jestem do niczego”, etc. Te same zdania możemy też usłyszeć z ust innych osób. Wówczas mamy do czynienia z tym samym krytykiem, tylko uzewnętrznionym w zachowaniach naszego otoczenia. W innych sytuacjach rozpoznajemy krytyka, gdy jesteśmy przez kogoś widziani i oglądani. Krytyk przyjmuje wtedy postać krytycznego widza, który ocenia nas, obserwuje i krytykuje swoim wzrokiem. Takie spojrzenia krytyka mogą nas całkowicie sparaliżować i przez to zniweczyć nasze działania.

Wyobraź sobie osobę, która podczas pewnego spotkania grupowego poczuła się mocno skrępowana obecnością kamery na sali. Wtedy zaczęła wyobrażać sobie, że krytyczny widz ukryty w oku kamery nieustannie obserwuje ją i surowo ocenia. Nie mogła wytrzymać tego napięcia i chciała zniknąć. Zachęciłem ją, aby stanęła za kamerą i poparzyła przez obiektyw. Wtedy odkryła, w jaki sposób postać krytyka obserwowała ją i oceniała. Zajęcie pozycji krytyka umożliwiło tej osobie uświadomienie sobie jego obecności i rozpoznanie sposobu w jaki działa. Pomogło to pokonać lęk przed swoim krytykiem i w konsekwencji oswoić go i przekształcić.

Krytyka możemy też rozpoznać w niektórych ruchach naszego ciała. Na przykład, często stukamy ręką w głowę myśląc (lub mówiąc) jednocześnie: „Ty głupku! Jesteś beznadziejny!”. Albo potykamy się i upadamy w chwili, gdy zaczynamy zbyt krytycznie i źle o sobie myśleć.

Krytyk może też wyrażać się poprzez różne symptomy fizyczne, jak np. rozrywający ból głowy, napięcie w klatce piersiowej, nagłe i bolesne skurcze żołądka, czy też uczucie ciężkości ciała i odczucie bycia przygniecionym dużym ciężarem.

Również w sytuacjach relacyjnych możemy rozpoznać swego krytyka w zachowaniach drugiej osoby, która nie wiadomo dlaczego zaczyna zachowywać się wobec nas przesadnie krytycznie, stając się w efekcie naszym chwilowym wrogiem.

Czasami krytyk przychodzi do nas ze świata zewnętrznego w postaci różnych, dramatycznych zdarzeń (np. konflikt grupowy, wypadek samochodowy, nagła burza z piorunami, porażka w pracy), które mamy skłonność interpretować za swoje czyny. Tkwimy wówczas w błędnym przekonaniu, że świat jest słusznie przeciwko nam, a my nie jesteśmy nic warci. Czujemy się wtedy ofiarą tych zdarzeń zewnętrznych, a w istocie jesteśmy ofiarą działań swojego wewnętrznego krytyka. Ten wewnętrzny dramat będzie działał tak długo, dopóki nie zwierzymy się z naszym wewnętrznym krytykiem.

 

Jak sobie radzić z krytykiem

Podstawową strategią poradzenia sobie z krytykiem jest otwarcie się na niego, stanięcie przed nim twarzą w twarz i praca nad bolesnym konfliktem pomiędzy nim a jego ofiarą.

Nie jest wskazane całkowite unikanie kontaktu ze swoim krytykiem lub unicestwianie go. To są strategie z góry skazane na niepowodzenie. Ktoś powiedział, że relacja z krytykiem jest podobna do małżeństwa, z którego nie można się wyrwać. Jesteśmy więc skazani na życie z nim i nie możemy udawać, że go nie ma.

Istnieją różne sposoby pracy psychologicznej z krytykiem. Wspomnę tu tylko o niektórych z nich, mieszczących się w obszarze działań praktycznych psychologii zorientowanej na proces (Process Oriented Psychology), której twórcą jest amerykański psycholog Arnold Mindell.

Główna idea tej metody polega na odkrywaniu znaczących informacji, które niesie w sobie nasz krytyk oraz na twórczym przekształcaniu i wykorzystywaniu energii krytyka do innych działań. Na krytyka patrzymy tu nie tylko jak na naszego wroga czy przeciwnika, ale również jak na potencjalnego nauczyciela i sprzymierzeńca. W praktyce może to oznaczać, że dzięki krytykowi możemy odkryć w sobie siłę i odwagę, bez której nie możemy stać się przebojowi i skuteczni w swoich działaniach. Od krytyka możemy nauczyć się bycia bardziej wprost w wyrażaniu swoich emocji, racji i argumentów. Może nam to pomóc mocniej stanąć po swojej stronie i skuteczniej pokonywać paraliżujący strach w trudnej sytuacji.

Słuchając uważnie swojego krytyka możemy czasami dowiedzieć się w czym on ma rację. Umiejętność jasnego i otwartego przyznania racji krytykowi, decyduje niekiedy o całkowitym rozwiązaniu bolesnego konfliktu.

Gdy atak krytyka jest absurdalny, dopuszczalne jest również chwilowe przejście na jego stronę po to, by ośmieszyć prezentowane przez niego stanowisko, formułując groteskowe argumenty.

Generalna zasada pomocna w radzeniu sobie z krytykiem brzmi następująco: spróbuj zauważyć swoją reakcję na atak krytyka. zaufaj tej reakcji i świadomie wnieś ją do sytuacji. Zasada ta oparta jest na założeniu, że w niektórych naszych reakcjach ukryty jest skuteczny sposób poradzenia sobie z krytykiem. Nawet jeśli nasze reakcje wydają się nam dziwne, odlotowe, szokujące.

Oto przykład, jak słynny twórca operowy Giacomo Puccini poradził sobie z napastliwym krytykiem. W reakcji na jego krytykę prasową napisał i opublikował krótki telegram: „Drogi Panie Krytyku. Udałem się w ustronne miejsce (WC). Teraz mam Pańską krytykę przed sobą, za chwilę będę ją miał za sobą. Pozdrawiam. G. Puccini." Ku zaskoczeniu wszystkich reakcja Pucciniego okazała się niezwykle skutecznym sposobem na poradzenie sobie z okrutnym krytykiem.

 

Włodzimierz Świątek



Nikt nie wystawił komentarza temu artykułowi.
Możesz być pierwszy!





Home Aktualności ProFirma Czytelnia Po godzinach Kontakt Extranet Rozwój

Szkolenia Doradztwo Kompetencje Konferencje Pakiet Diagnoza Meritum Studia Zdrowie PMS Leksykon Praca


teLMi design