
 |
|
|
Obszary usług: |
 |




 |
|
|
Księgarnia poleca |
 |

Pakiet kompetencyjny - zestaw narzędzi

 |
|

W odpowiedzi na wyrażone przez Państwa zainteresowanie Pakietem Kompetencyjnym przedstawiamy...

Na bazie Pakietu kompetencyjnego można dokonywać różnorodnych wdrożeń, w zakresie których możecie Państwo oczekiwać większego...
»» więcej...

|

|
|
|

„NIE TYLKO DLA KUR” -
opowie¶ć o władzy z morałem
-
Stara Kiezmarkowo, trza co zrobić, ino co?
-
Lećcie po Ku¶tyka, niech odczynia. Jasiek widać chory, a Ku¶tyk wiela wie o ¶wiecie. Widział ciele, co ma dwie głowy, to i wie, co to menażer.
Po Ku¶tyka poleciał Stasiek od Wronów. Ku¶tyk przyszedł zaraz. Chłop był rosły, w barach szeroki, tylko kulał na lew± nogę. Wszedł do izby, czapkę zdj±ł i rzecze.
-
Pochwalony matu¶, cóż ta, dziecka znowu chore?
-
O Jezusie, takie nieszczę¶cie Ku¶tyku, takie nieszczę¶cie. Przeca z Ja¶ka taki był robotny dzieciak, a tera na zmarnowanie, na zatracenie póńdzie.
-
Znaczysie Jasiek, wos ¶redni, chory? Puć tu do mnie synku puć - Ku¶tyk wyci±gn±ł rękę w kierunku bosego chłopaka z rozwichrzonymi włosami.
-
No nie bój się mnie, przeca znasz Ku¶tyka. No cóż cie ta chłopce boli, mów ¶miało?
-
Nic mnie nie boli – rzekł Jasiek.
-
A mosz jakiesik zmartwienie?
-
Ni mom nijakiego zmartwienia, a menażerem i tak będę – krzykn±ł Jasiek, tłust± grzywkę zarzucił do tyłu, i pewnie przest±pił z nogi na nogę.
-
O Jezusie, Jezusie, to już my s± stracone, dobrodziej przeklnie z ambony, wstyd się bedzie we wsi pokazać....
-
Przymknijcie się matu¶, w chorobie wszelaki trza spokoju, a menażer to tyż choroba i to całego jestestwa.
-
Odczyńcie Ku¶tyku, niechta wyzdrowieje.
-
Tu odczynianie na nic, bo za słabe. Piorunica na denaturacie zatrutego my¶lenia tyż nie uzdrowi.
-
To cóż ta robić Ku¶tyku. Olaboga póńdziem na zmarnowanie. Wywiozom na gnoju, spalom chałupe. Olaboga...
Tu Ku¶tyk podniósł rękę i wziósł wzrok do góry. Potem spojrzał na biadol±c± matu¶ i rzekł.
-
Tu trza przystosować Ja¶ka. Chłopak z niego dobry, ino widać, że pomylony. Pamiętacie matu¶ tego koguta, co to w Michałowym obej¶ciu kurami rz±dził.
-
Tego, co to zrobił, że kury niesły się 3 razy na dzień? Przeca 2 niedziele temu poszedł na rosół!
-
Ale kury zostały i nies± sie jak chc±.
Po tygodniu Ku¶tyk przyszedł do matki Ja¶ka na przepytki.
-
No i jak tam matu¶ Jasiek?
-
Ano sami zobaczcie Ku¶tyku, niech ta wam się Ku¶tyku szczę¶ci za dobr± radę.
Ku¶tyk spojrzał przez okno. Jasiek rumiany w niedzielnym ubraniu stał na podwórku. Przed nim stado kur dziobało ziarna. Jasiek zacz±ł:
A kury jak dziobały, tak dziobały.
„Ot życie” - pomy¶lał Ku¶tyk. „Jasiek dziobać nie umie i jaj nie niesie, mówi jako¶ik dziwacnie. Kury nic nie rozumiej±, ale jaja nies±. Znaczy się władza ma sens tylko przy zerowym zrozumieniu.”
Ssak psycholog ( z tej samej wsi, co Ku¶tyk).

|