Zanalizować i wykorzystać
|
 |
|
|
Artykuły z tej kategorii: |
 |




 |
|
|
Polecane szkolenia: |
 |



|
Od jakiegoś już czasu mamy urodzaj książek o zarządzaniu, motywowaniu, o komunikacji. W większości z nich autorzy przekonują nas, że ludzie są największym potencjałem firmy. W niejednej książce przedstawione zostały modele, które na papierze zdają się być wręcz oczywiste, wystarczy jednak pierwsza próba, by przekonać się, jak trudno wprowadzić je w życie. Po raz kolejny okazuje się, że diabeł tkwi w szczegółach. Wiemy o tym nie od dziś i przekonujemy się co dnia. W tym zalewie literatury - wyłącznie z nazwy "fachowej" - trudno znaleźć coś naprawdę użytecznego.
Z tym większą przyjemnością zapoznałam się z książką Ewy Szymanowskiej i Magdaleny Sękowskiej. W sposób rzetelny i a jednocześnie przystępny analizuje ona i opisuje przedsiębiorstwa, w których ludzi i to, co między nimi się dzieje naprawdę uznaje się za najważniejsze czynniki sukcesu. Autorki wychodzą z założenia, że do skutecznego zarządzania potrzebna jest rzetelna wiedza, która wesprze procesy wzajemnego porozumiewania się. Dzięki niej możemy rozwijać umiejętność dostrzegania i udoskonalania tych zachowań, które wpływają na to jak kształtujemy relacje z naszymi współpracownikami. Wartość tej książki polega także na tym, że proponuje ona refleksję nad dynamiką życia człowieka - nad tym, jak postrzegamy świat, jak odnosimy się do siebie i innych. Prezentuje ona również sposób myślenia o funkcjonowaniu przedsiębiorstwa i zachodzących w nim sprzężeniach zwrotnych.
Podstawą wszelkich rozważań jest niezwykle użyteczna i wielokrotnie sprawdzona koncepcja Analizy Transakcyjnej. W Analizie Transakcyjnej zostały określone trzy systemy myśli, uczuć i zachowań nazwane stanami ja: Rodzic, Dorosły i Dziecko. Rodzic będzie odwoływał się do norm i egzekwował ich przestrzeganie. Okazuje się na przykład, że przełożony może rozmawiać z pracownikiem z pozycji Rodzica Normatywnego (w skrajnych przypadkach Prześladowcy) lub też Opiekuńczego. Żadna z tych opcji nie należy w dłuższej perspektywie do optymalnych, choć druga jest nieco przyjemniejsza dla pracowników. Szef w pozycji dorosłego będzie koncentrował się na „tu i teraz” – analizując konkretne dane i wyciągając na ich podstawie określone wnioski. Jako Dziecko menedżer będzie wyrażał swoje niepokoje i spontaniczne uczucia, co w pewnych sytuacjach jest użyteczne lecz trudno w ten sposób budować dobrze zorganizowany zespól. Naturalnie jest to uproszczona charakterystyka - autorki przedstawiają szeroki opis zachowań, gestów, sposobów formułowania wypowiedzi. Nie jest to również sztywny podział, wszystkie mogą pojawić się podczas jednej rozmowy. Istotą tego rozróżnienia jest jednak to, że każdy z nas ma tendencję do przyjmowania jednego ze stanów – czego dajemy wyraz zarówno werbalnie, jak i niewerbalnie. W zależności od tego będziemy podejmować różne decyzje, mieć inne oczekiwania wobec naszych pracowników. Wchodząc w różne role prowokujemy określone zachowania u innych. Zachowania wyrażające poszczególne stany najczęściej są nieświadome, obserwujemy jedynie ich skutki. Jednak dzięki obserwacji samych siebie oraz naszych rozmówców możemy poznać istotę tych mechanizmów. Gdy zaczniemy je dostrzegać oraz mieć świadomość ich pozytywnych i negatywnych skutków, możemy elastycznie dostosowywać je do sytuacji.
Organizację są tworzone przez ludzi, jednak ramy jej funkcjonowania wyznaczają założyciele oraz kadra kierownicza. Duży, często nieświadomy wpływ w tym zakresie mają ich pozycje życiowe, czyli wartości przypisywane sobie i innym. Umiejętność obserwacji umożliwia refleksję nad tym, czy normy i zachowania wynikające z kultury organizacji odpowiadają potrzebom pracowników. Czy zostaje przykładowo zaspokojona ich potrzeba bycia zauważonym, która zdaje się być na tyle oczywista, że często jest po prostu ignorowana. Ludzie przychodzą do pracy nie tylko po, to, aby pracować, również po to, aby spotkać się z innymi, aby w ciągu dnia znaleźć czas na chwilę odpoczynku. Jeżeli potrzeby te nie zostaną zaspokojone w ramach organizacji, zostaną zaspokojone „poza” nią. Nie zawsze jest to zgodne z celami firmy.
Autorki proponują również interesujące spojrzenie na strukturyzację czasu oraz sposoby jego wykorzystania. W myśl Analizy Transakcyjnej satysfakcjonujące wykorzystanie czasu polega na inwestowaniu go w to, co chcemy od życia osiągnąć. Choć zdaje się to być oczywiste, jednak nie zawsze realizowane.
Opisywane zagadnienia poparte są licznymi przykładami. Autorki wykorzystują swoje doświadczenia jako trenerów i konsultantów do zobrazowania opisywanych mechanizmów. Zawarte w książce testy i pytania pomagają odnieść zagadnienia Analizy Transakcyjnej do realiów konkretnego przedsiębiorstwa.
Na zakończenie chciałabym przytoczyć słowa samych autorek: „Mając świadomość tego, co robimy z czasem możemy określić, czy korzystamy z takich sposobów, które odpowiadają naszym potrzebom”. Jestem przekonana, że czas spędzony nad tą lekturą może doskonale zaspokoić potrzeby tych osób, które wieżą, iż zarządzanie to sztuka, ale wyłącznie dla ludzi rozumnych.
Nikt nie wystawił komentarza temu artykułowi.
Możesz być pierwszy!