Doniesienia z badań – inteligencja społeczna
|
 |
|
|
Artykuły z tej kategorii: |
 |




 |
|
|
Polecane szkolenia: |
 |



|
Wyobraź sobie, że po raz pierwszy pojawiasz się w nowej pracy. Przyszli współpracownicy traktują cię z sympatią, ale widoczną rezerwą - jesteś w końcu nowa/nowy i nie wiadomo czego można się po tobie spodziewać. Jak sądzisz, jak szybko rozszyfrujesz układy panujące w tej grupie? Kiedy zauważysz, że Marek, jeden z szefów, jest lubiany, lecz nikt nie liczy się z jego zdaniem? Czy uda ci się dostrzec delikatne sygnały świadczące o głębszej zażyłości Krysi z działu księgowości z informatykiem Jackiem? Czy zorientujesz się, że małomówny Bogdan jest w firmie największym autorytetem, mimo iż nikt nie mówi tego wprost? Jeżeli bez trudu dostrzegasz i trafnie interpretujesz takie sygnały wysyłane przez ludzi – najprawdopodobniej jesteś szczęśliwym posiadaczem inteligencji społecznej.
Kto jest inteligentny społecznie?
Czym jest inteligencja społeczna i w jaki sposób różni się od popularnej w ostatnim czasie inteligencji emocjonalnej? Pierwsza wzmianka o niej pojawiła się już w roku 1920, kiedy E.L Thorndike określił ją jako: “zdolność rozumienia i kierowania mężczyznami i kobietami, chłopcami i dziewczętami – umiejętność mądrego postępowania w relacjach z ludźmi”. Od tego momentu zainteresowanie tym pojęciem na przemian rosło i malało, tworząc dwa spójne nurty badawcze. Pierwszy nurt wiązał inteligencję społeczną ze zdolnością dekodowania (dostrzegania i rozszyfrowywania) sygnałów społecznych, drugi z umiejętnościami adekwatnego zachowania się w kontaktach interpersonalnych. Za człowieka inteligentnego społecznie uznano osobę, która potrafi odbierać, rozpoznawać i trafnie analizować bodźce społeczne pochodzące z mimiki, zachowań, wypowiedzi i relacji między ludźmi, a z drugiej strony posiada zdolność wytwarzania strategii własnego działania adekwatnej do sytuacji. Tak rozumiana inteligencja społeczna okazała się cechą determinującą efektywne działanie w grupie. Dzięki niej potrafimy rozpoznać strukturę i charakter grupy, zaplanować swoją strategię działania w niej i, jak twierdzą badacze związani z nurtem behawioralnym - skutecznie osiągnąć swe cele. W dotarciu do życiowego celu przydatna może być również inteligencja emocjonalna, która mimo iż w pewnych sferach bliska jest inteligencji społecznej, stanowi osobny konstrukt. Wyróżniającymi komponentami inteligencji emocjonalnej są umiejętność doświadczania własnych uczuć, zdolność motywowania siebie, wytrwałość, zapał, umiejętność podejmowania decyzji i zdolność kontrolowania własnych emocji. W strukturę inteligencji społecznej włącza się natomiast: przewidywanie zachowań w sytuacjach społecznych (funkcja ta pozostaje nieuszkodzona, nawet jeżeli zniszczona została część mózgu odpowiedzialna za odczuwanie emocji), odczytywanie i interpretowanie sygnałów społecznych, rozpoznawanie i nazywanie emocji innych ludzi, umiejętność spojrzenia na problemy z perspektywy innej niż własna, zdolność rozumienia ludzi i umiejętność radzenia sobie z nimi. Człowiek inteligentny emocjonalnie świetnie radzi sobie z własnym życiem, człowiek inteligentny społecznie – z otaczającymi go ludźmi.
Czym skorupka za młodu... – czyli pierwsze grupy
Dla większości z nas pierwszą ważną i stabilną rówieśniczą grupą społeczną była klasa w szkole podstawowej. Na to, czy byliśmy lubiani, jakie miejsce zajmowaliśmy w nieformalnej hierarchii klasowej i jakie oceny przynosiliśmy do domu wpływało wiele czynników. Poza miłym usposobieniem, atrakcyjnością fizyczną i wiedzą, z pewnością niebagatelną rolę odgrywała w tym procesie również inteligencja społeczna. Udowodniły to badania Anny Piotrowskiej i jej współpracowników przeprowadzone na siedemdziesięciu uczniach siódmych i ósmych klas warszawskich szkół podstawowych i ponad setce uczniów polskich liceów mieszczących się w Wilnie. Okazało się, że oceny, jakie uzyskiwały dzieci. dodatnio korelowały z ich zdolnościami społecznymi: uczniowie o wyższej inteligencji społecznej dostawali od nauczycieli wyższe stopnie. Jak można wytłumaczyć tę zależność? Autorzy badań twierdzą, że ocena szkolna nie jest odzwierciedleniem jedynie poziomu wiedzy przyswojonej przez ucznia. Na jej wysokość wpływa także zachowanie dziecka w szkole i obraz tego dziecka wytworzony sobie przez nauczyciela. Można zatem przyjąć, że uczniowie o wyższym poziomie zdolności społecznych trafniej odczytują oczekiwania i preferencje nauczyciela, co umożliwia im podejmowanie działań pozytywnie przez tego nauczyciela ocenianych, a w konsekwencji uzyskiwanie lepszych stopni.
Makiaweliczny polityk czy empatyczny terapeuta?
Jaki jest prototyp osoby inteligentnej społecznie? Czy jest nim człowiek życzliwy, rozumiejący i łagodzący konflikty, czy przeciwnie – zimny manipulator potrafiący wpływać na otoczenie wedle swojej woli? Ponieważ inteligencja społeczna jest zdolnością, potencjałem możliwym do wykorzystania na różne sposoby, oba wizerunki są uprawnione. Teoria głosi, że osoba inteligentna społecznie posiada zdolności ułatwiające jej osiąganie celów w środowisku społecznym. Mogą to być zarówno cele prospołeczne jak i wrogie wobec innych ludzi. Pomijając zatem moralną ocenę zachowań, za równie inteligentnego społecznie powinniśmy uznać przebiegłego akwizytora, czy makiawelicznego polityka, jak i wyrozumiałego, trafnie odczytującego ludzkie emocje i motywacje terapeutę.
Agresywny typ?
Jeden ze współpracowników Jana po raz kolejny nie wywiązał się ze zrealizowania swojej części projektu. Nie zdradził nikomu powodu swojej niesłowności, a plotki krążące po firmie wzajemnie się wykluczały. Zdenerwowany Jan zrobił mu awanturę i zagroził powiadomieniem szefa. Czy było to zachowanie inteligentne społecznie? Czy osoby inteligentne społecznie wyrażają tak swoją agresję? Odpowiedzi na te pytania szukała grupa badaczy z Finlandii. Ich analiza wykazała, że istnieje związek między poziomem inteligencji społecznej a typem działań podejmowanych w sytuacjach konfliktowych. Osoby o najwyższej inteligencji społecznej angażują najczęściej pokojowe środki rozwiązywania konfliktów, rzadziej stosują agresję wyrażaną „nie wprost”. Na kolejnych pozycjach w rankingu częstotliwości stosowania znalazły się: wycofanie się z konfliktu, agresja werbalna i na ostatnim miejscu – agresja fizyczna. Porządek w jakim znalazły się owe strategie radzenia sobie z konfliktem nie jest przypadkowy – łączy się z bezpieczeństwem stosowania poszczególnych technik. Osoby inteligentne społecznie wybierają takie strategie działania, które narażają je na jak najmniejsze ryzyko. Pokojowe rozwiązanie konfliktu jest bezsprzecznie najbezpieczniejszą techniką, a przy tym przynosi najlepsze efekty. Bilans zysków i strat jest w tym przypadku najkorzystniejszy. Strategia ta wpływa jednocześnie na obniżenie wzajemnej agresji i tym samym redukuje niebezpieczeństwo przyszłych urazów. Stosowanie agresji „pośredniej” przynosi pewne zyski, zawiera jednak w sobie ryzyko i może doprowadzić do eskalacji konfliktu. Wycofanie się z sytuacji konfliktowej przynosi słabe efekty, ale jednocześnie jest bezpieczne. Bezpośrednia werbalna i fizyczna agresja wystawiają natomiast posługującego się nimi człowieka na szereg niebezpieczeństw. Osoby inteligentne społecznie wybierają zatem strategie najbezpieczniejsze i przynoszące w dłuższej perspektywie czasowej lepsze efekty.
Jeśli wpadłeś między wrony.... – czyli o różnicach międzygrupowych
Grupa grupie nie równa. To, co w jednym środowisku może zostać uznane za przejaw wybitnej inteligencji społecznej, w innym – spotka się z niezrozumieniem lub odrzuceniem. Najwyraźniej różnice tego typu zaznaczają się między grupami pochodzącymi z odmiennych kultur. Elke Willmann, Kimberly Feldt i Manfred Amelang porównali opinie na temat istoty inteligencji społecznej wyrażane przez Niemców i Chińczyków. Pięćdziesięciu mieszkańców Szanghaju poproszono, aby przypomnieli sobie znajome osoby, obdarzone wyjątkową inteligencją społeczną, a następnie opisali konkretne zachowania świadczące o posiadaniu tej cechy. Zebraną w ten sposób listę sytuacji przetłumaczono i rozdano pięćdziesięcioosobowej grupie Niemców. Polecono im ocenić jak bardzo opisane w kolejnych sytuacjach zachowania świadczą o inteligencji społecznej. Ten sam zestaw i to samo polecenie otrzymała również grupa Chińczyków, nie biorąca udziału w pierwszej części badania. Co się okazało? Otóż opinie na temat tego, jakie zachowania są wyrazem inteligencji społecznej istotnie różniły się w obu grupach. Badani z Szanghaju za prototypowe uznali działania mające na celu podtrzymanie harmonii w grupie, wzajemną pomoc i współdziałanie. Wysoko ocenili na przykład osobę, która „mimo, iż nie lubi jednego ze swych współpracowników, zachowuje się wobec niego przyjaźnie, aby nie psuć atmosfery w pracy”. Znacząco różnili się od Niemców w pozytywnej ocenie mężczyzny, który „z uśmiechem zjadł obrzydliwe ciastko, którym został poczęstowany”. Chińczycy, jak ujawniły te badania, woleli ukrywać swoje emocje, aby podtrzymać przyjemną atmosferę („Zabawiała swoich przyjaciół tak przekonywująco, że nie zauważyli, iż jest chora”). W przeciwieństwie do nastawionych na osobiste ustępstwa w imię jedności grupy Azjatów, Niemcy wyraźnie preferowali indywidualistyczną strategię działania. Jako najbardziej inteligentne społecznie wybierali zazwyczaj zachowania wiodące do osiągnięcia osobistych celów lub świadczące o umiejętności wywierania wpływu na innych. Zdecydowanie wyżej niż Chińczycy ocenili na przykład osobę, która „zatłoczonym autobusie udawała niepełnosprawną, aby ktoś ustąpił jej miejsca”. Za wybitnie inteligentnego społecznie uznali mężczyznę „potrafiącego trafnie dobrać pracę do umiejętności poszczególnych ludzi” lub takiego, który „wygłosił publicznie mowę, która zrobiła ogromne wrażenie na wszystkich słuchaczach”.
Aby zostać uznanym za inteligentnego społecznie należy zatem zachowywać się zgodnie z wartościami cenionymi w danej grupie, czy środowisku. W Niemczech zrobi wrażenie sprytne osiąganie własnych celów, w Chinach nie pozostaje nam nic innego jak zjadanie z uśmiechem niesmacznych ciastek i tolerowanie niesympatycznych współpracowników.
Badania nad inteligencją społeczną trwają. Dzięki pracy naukowców z wielu krajów nasza wiedza na ten temat systematycznie rośnie, choć rozkwit tej dziedziny badań jest prawdopodobnie dopiero przed nami. Bez wątpienia jednak już teraz powiedzieć można, że inteligencja społeczna jest potrzebna wszystkim ludziom, a w takich obszarach jak rekrutacja i szkolenie pracowników, czy efektywna praca w grupie – wręcz niezbędna.
Magdalena Śmieja
Nikt nie wystawił komentarza temu artykułowi.
Możesz być pierwszy!